Wysłany: Wto 02 Lut, 2010Jak się uczycie języka obcego
Witam
Z tematów zamieszczonych w w działach wyżej robicie sobie zwykłe jaja, ale może ten temat potraktujecie normalnie.
Chciałbym się dowiedzieć, jak wy uczycie się języka obcego. Jakich używacie technik, czy uczucie się samodzielnie czy może chodzicie do jakiejś szkoły językowej? Czy są może wśród was dyslektycy?
Temat o szerokim zakresie, można się wypowiadać.
pozdrawiam
Wiek: 16 Dołączyła 857 dni temu Posty: 5679 Skąd: Inowrocław Osiedle: Nowe
Punkty: 4158
Wysłany: Wto 02 Lut, 2010
Żóbr napisał/a:
Z tematów zamieszczonych w w działach wyżej robicie sobie zwykłe jaja, ale może ten temat potraktujecie normalnie.
Palnij sie w łeb...
Dziekuję
Żóbr napisał/a:
Chciałbym się dowiedzieć, jak wy uczycie się języka obcego. Jakich używacie technik, czy uczucie się samodzielnie czy może chodzicie do jakiejś szkoły językowej?
uczę sie obecnie 5 języków, w tym 4 obcych i jak sie uczę? Normalnie. Duzo z lekcji pamietam, słówka raz dwa mi wchodzą. Chodze prywatnie na dodatkowy j. niemiecki, zeby poszerzyć swoją wiedzę.
i temat przeniosłam - naucz sie czytać!
"Nie kochaj kogoś, kto nie wart twej miłości. Nie dawaj nigdy serca w ofierze, lecz gdy pokochasz - to kochaj szczerze..."
Czysta nauka na duzo sie nie zda. Jezykiem musisz sie poslugiwac. Wiadomo, pierw trzeba tej gramatyki sie nauczyc, potem slowka wkuc...Ale jak to zrobisz, zdasz sprawdzian, a potem ta wiedze odstawisz, to szybko wyjdzie z glowy. Do tego, taka wiedza, jest jeszcze "surowa", bo nie ma innego sposobu na nauke, jak obcowanie z zagraniczniakami.
Sposobow jest wiele. Oczywiscie, najlepszy jest wyjazd z Polszy, ale gdy to niemozliwe, to warto poszukac gdzie indziej. Rozne obcojezyczne czaty, gry online, fora internetowe itp.
Ja np. Lubie obejrzec jakis film z napisami, a potem obejrzec to samo powtornie, ale juz bez napisow. Tez pomaga: ).
Podziwiam. Ja póki co jestem na etapie nauki wyłącznie w szkole, ponadto lubię tłumaczyć obcojęzyczne piosenki. Tak sama dla siebie, żeby sprawdzić, ile już umiem. Uczę się j.niemieckiego - dopiero zaczynam, ale na razie idzie nieźle, a od kilku lat j.angielskiego. Ten chciałabym umieć naprawdę dobrze, ale szczerze mówiąc wątpię, czy potrafiłabym dogadać się w normalnej rozmowie np. z Anglikiem. Jakąś taką shizę mam. Wszystko wolę pisać, albo na spokojnie przemyśleć co powiem, a w czasie rozmowy przecież tak się nie da. Albo i da, ale wolę nie wiedzieć jak wypadnę w oczach rozmówcy -.-
Polecam, niezliczone ilości technik - znajdziesz coś dla siebie.
gratuluję dobrego podejścia do tematu, większość ludzi nie umie się uczyć,
świetnie że chcesz to zmienić;)
Jak się uczyć?
Wiek: 16 Dołączyła 857 dni temu Posty: 5679 Skąd: Inowrocław Osiedle: Nowe
Punkty: 4158
Wysłany: Wto 02 Lut, 2010
Ja mam obawy, żeby po angielsku rozmawiać (a uczę się go 11 lat!), tzn. zdarzyło mi się kilka razy prowadzić konwersacje w tym języku, ale no nie wiem. Po niemiecku - luźno :lol:
"Nie kochaj kogoś, kto nie wart twej miłości. Nie dawaj nigdy serca w ofierze, lecz gdy pokochasz - to kochaj szczerze..."
No właśnie. Na tle klasy można mieć np. satysfakcję, że ma się najlepszą ocenę, ale wypowiadanie się na lekcjach i tak kompletnie odbiega od codziennego życia. Są jakieś pojedyncze sytuacje zbliżone do tego, co może nas spotkać i co powinniśmy powiedzieć, ale wiadomo, że jak przyjdzie co do czego to i tak większość zrobi "rybkę"... Chciałabym swobodnie rozmawiać po angielsku, ojj chciałabym. Żeby w przyszłości z podniesionym czołem móc nawiązać rozmowę, a nie udawać niemą. O! Moje małe marzenie.
No tak, niby w szkole ucza cie praktycznych sytuacji, niby matura tez jest pod tym katem, ale co z tego wychodzi? Taka sztucznosc troche. Nie znam sie na tym, ale jedno jest pewne: cos trzeba zmienic, bo to dziwne, ze uczymy sie w szkole jezyka, a potem mamy problemy z dogadaniem sie.
Zgadzam się z przedmówcami...sama gramatyka i słówka na nic się zdadza, jezeli nie bedziemy rozmawiac w obcym języku.
shimamoto napisał/a:
ponadto lubię tłumaczyć obcojęzyczne piosenki.
Najlepszy sposób na poszerzenie słownictwa i w dodatku bardzo przykemny. Tez to robię.
Dzz napisał/a:
Lubie obejrzec jakis film z napisami, a potem obejrzec to samo powtornie, ale juz bez napisow.
Kolejny świetny sposób...żeby się troche osłuchać.
Dzz napisał/a:
cos trzeba zmienic, bo to dziwne, ze uczymy sie w szkole jezyka, a potem mamy problemy z dogadaniem sie.
Tak...bo uczymy się pieknej angielszczyzny czy innego języka, a ludzie posługuja sie slangiem...i potem jest problem, zeby się porozumieć. Poza tym Polacy maja dziwna blokade(ja też)...znaja w miare dobrze język i wstydza sie mówic.
"Cats and rabbits
Would reside in fancy little houses
And be dressed in shoes and hats and trousers
In a world of my own"e.a.
hmmm i pozostaje ogladanie filmów na dvd, ale to tez kosztuje.
A tak poza tym to polecam czytanie ksiazek w obcym języku. Tyle, ze najlepiej dopasowac sobie poziom do umiejętności. Wiem, że wydawnictwo Longman takowe wydaje. Uprzedzam, że sa dośc drogie. I nie wybierac sobie zbyt wysokiego levelu, bo po przeczytaniu jednej strony człowiek się zniechęci. Bo nie ma nic przyjemnego w sprawdzaniu co drugiego słówka w słowniku.
A dla bardziej zaawansowanych- w niektórych lumpeksach sprzedają takie książeczki po 2-3 zł. Tyle, że są napisane takim normalnym językiem(nie upiększonym) i raczej nie są to ambitne pozycje, takie tam powiastki dla nastolatków.Ale przeciez w tym przypadku chodzi nam o nauke języka , a nie wartosci artystyczne.
I jeszcze jest cos takiego jak English Baby
http://www.englishbaby.com/
Wystarczy się zarejestrować i co tydzien przysyłaja nam mini lekcję- poznajemy nowe słówka,idiomy itp. i najwazniesze- czat. Tyle, ze głównie pisza tam Turcy, którym tylko jedno w głowie i rozmowa nie jest zbyt ciekawa...ale mozna mieć szczescie i natknac się na kogoś innego. ja np. miałam okazje pogadać z Chinczykiem.
No i zostaje jeszcze skype...tylko od razu nie porywac się na Brytola, bo nic nie zrozumiemy...Ja najswobodniej rozmawiam po angielsku z Niemcami, Włochami, Hiszpanami...
Co jeszcze...jak juz jestesmy za granica,warto kupić czasopisma...gdzie znów mamy do czynienia z naturalnym jezykiem.
"Cats and rabbits
Would reside in fancy little houses
And be dressed in shoes and hats and trousers
In a world of my own"e.a.
I jakby nie patrzeć mamy kolejny przykład na błędy w programie nauczania j. obcych. Rzeczywiście jest jak jest, a nie powinno. Moooże nasze dzieci będą miały lepiej, a jak nie, to ja chociaż swoje będę torturować w ten sposób, żeby nie spaliło się ze wstydu napotkawszy obcokrajowca
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach